Jeden z moich nowszych nabytków. Znalazłam nowy lumpeks, gdzie od czasu do czasu trafiają się lalkowe skarby. Tomuś był nie tylko czysty, ale w ogóle nie zniszczony, jak nowy. Nie ma tylko ubranka,
Miało być od końca, ale za nim nowa laleczka pojawiła się na blogu, już przybyły kolejne. Więc dziś nie jest tak całkiem od końca, bo to nie jest mój najnowszy nabytek. Lalunię kupiłam w Lanckoronie
Miał być niespodzianką na trzecią rocznicę bloga, ale kto by tyle czekał. Dlatego wrzucam go teraz, bo przecież kilka dni nowego roku już za nami. Kto ma ochotę może go sobie ściągnąć, wystarczy kliknąć w obrazek :))) Można go zszyć z boku i będzie się otwierał jak zeszyt A4 lub zrobić dziurki u góry i powiesić na ścianie. Częstujcie się !!!
Oto mój gwiazdkowy prezent.
Starsze pokolenie domowników rzadko kupuje mi lalki; królują raczej prezenty praktyczne. Tylko od młodego mogę liczyć na zrozumienie pasji zbieractwa. Niestety od
Tym dziwacznym tytułem zaczynam mój powrót na bloga. Czasu po prostu nie było; wreszcie mogę zająć się lalkami. Nie znaczy to jednak, że nic się w tej kwestii nie działo. Przybyło sporo nowości któr